Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Kazimierz Dolny

Seniorzy z Gminy Błonie w Kazimierzu Dolnym
W dniach 4–5 lipca 2026 r. 48 seniorów z Gminy Błonie, w tym osoby z niepełnosprawnościami, wyruszyło na dwudniową wycieczkę do Kazimierza Dolnego. Wyjazd zorganizowała Fundacja WspieRaj Seniora w ramach zadania „Organizacja imprez integrujących różne środowiska senioralne, w tym osoby niepełnosprawne”. Wspólnie pojechali członkowie Klubu Seniora w Błoniu, Koła Emerytów i Rencistów, Dziennego Domu „Senior +” oraz  Błońskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Dzień pierwszy: spichlerze, wąwozy i panorama Wisły
W sobotni poranek uczestnicy wyruszyli autokarem sprzed Centrum Sportu w Błoniu. Na drogę czekały na nich napoje i słodycze. W Kazimierzu grupę przywitał przewodnik PTTK, który przez około trzy godziny oprowadzał seniorów po najciekawszych miejscach miasta. Spacer zaczął się od zabytkowych spichlerzy nad Wisłą, pamiątki po czasach, gdy Kazimierz słynął z handlu zbożem. Następnie grupa przeszła wąwozem Korzeniowy Dół, jednym z  najbardziej znanych lessowych wąwozów w okolicy. Odwiedziła też kirkut, dawny cmentarz żydowski będący ważnym miejscem pamięci.


Spokojna trasa „Magicznej Albrechtówki” doprowadziła uczestników do miejsca z widokiem na Małopolski Przełom Wisły i ruiny zamku w Janowcu po drugiej stronie rzeki. Chętni mogli jeszcze wspiąć się na Górę Trzech Krzyży, najsłynniejszy punkt widokowy miasta. Po zwiedzaniu seniorzy zakwaterowali się w Pensjonacie Kazimierskim. Po obiadokolacji przyszedł czas na rozmowy i wspólne chwile w hotelowym ogrodzie, a chętni korzystali z jacuzzi i sauny.


Dzień drugi: rejs po Wiśle i kazimierski Rynek
Niedzielę rozpoczęło śniadanie i wymeldowanie z pensjonatu. W południe uczestnicy wypłynęli statkiem wycieczkowym na Wisłę. Z pokładu podziwiali Kazimierz i nadwiślańskie skarpy z zupełnie innej perspektywy.
Po rejsie przewodnik poprowadził grupę malowniczymi uliczkami na Rynek. Seniorzy zwiedzili kościół farny św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja oraz wysłuchali opowieści i ciekawostek z historii miasta. Ostatnie godziny upłynęły na zakupach, posiłku i samodzielnych spacerach po zabytkowym centrum. Około 17:30 autokar wyruszył w drogę powrotną, a wieczorem grupa szczęśliwie dotarła do Błonia.


Wspólny czas i nowe znajomości
Wyjazd połączył zwiedzanie i poznawanie historii regionu z odpoczynkiem i integracją. Seniorzy z różnych organizacji i środowisk Gminy Błonie spędzili razem dwa dni, lepiej się poznali i wrócili z nowymi wspomnieniami.
Fundacja WspieRaj Seniora dziękuje Klubowi Seniora w Błoniu, Kołu Emerytów i Rencistów, Dziennemu Domowi „Senior +” oraz Błońskiemu Uniwersytetowi Trzeciego Wieku za współpracę przy organizacji wyjazdu.

 

 

Wycieczka do Kazimierza Dolnego- relacja wierszem


Wycieczka do Kazimierza


Wycieczka do Kazimierza, ot, i frajda cała.
Przyjechała z Błonia ferajna niemała.
Wyrwała się z domu, w Polskę wyruszyła.
Posłuchajcie, co ona tu zobaczyła:


Kazimierz Dolny to inny od słynnego Krakowa,
stąd prowadzi szlak handlowy prosto aż do Lwowa.
Trzysta wąwozów w Kazimierzu i okolicy oraz wiele spichlerzy,
także piękny skansen tu nad Wisłą leży.


Ściana Płaczu, stare macewy i kirkut żydowski
oraz długi wąwóz Państwa Hrabiów Borowskich.
Góra Trzech Krzyży, Albrechtówka i zamkowe ruiny
dla takich widoków warto przybyć tu, z każdej krainy.


W Pensjonacie Kazimierskim mile nas witano,
obfitymi posiłkami szczerze częstowano.
Tak nam smakowało, wszystko zjadaliśmy
I niestety przez te dwa dni trochę utyliśmy.


Przejazdy meleksami poprzez miasto całe,
z jednej i drugiej strony widoki niemałe.
Każdy zainteresowany patrzy i filmuje,
bo tutaj historię Polski naprawdę się czuje.


Kierowca pewną ręką autokar prowadził.
Przewodnik w najciekawsze miejsca grupę zaprowadził.
Żona kierowcy siedzi obok i męża pilnuje,
bo wie, że kobieta, jak się rozochoci, to jej rozum szwankuje.
A gdy się jeszcze całkiem rozzuchwali,
to jak mówią, że w starym piecu diabeł ogień pali.


W ogóle wycieczka była bardzo udana,
pogoda nam dopisywała od samego rana.
Podczas rejsu statkiem trochę wietrznie było,
ale gdy dobiliśmy do brzegu, wnet się rozchmurzyło.


Poszliśmy na Rynek koguty kupować,
które, według legendy, mają od Złego zachować.
Grupa zintegrowana, serdeczna, życzliwa,
Na naszych wyjazdach, tak to u nas bywa.


Wszyscy tę wycieczkę miło wspominają
i z utęsknieniem na następną czekają

Autorka wiersza: wolontariuszka Irena Wagner

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.